Wprowadzenie – czyli historia strony, która zasnęła zimowym snemByła sobie strona. Zadbana, ładna, pełna życia. Powstała po miesiącach przygotowań — z dopracowanymi tekstami, dobraną paletą kolorów, idealnym układem. Po premierze klient odetchnął z ulgą: „Mamy to!”.
I tak… minął rok.A potem kolejny.Na stronie nie zmieniło się nic — poza tym, że konkurencja w tym czasie dodała nowe usługi, stworzyła bloga i zaczęła aktywnie zbierać leady.Ten wpis jest właśnie po to, by Twoja strona nie przespała sezonu wakacyjnego. Nie tylko technicznie — ale też sprzedażowo i wizerunkowo.